Marcin „Wróbel” Wróblewski, właściciel restauracji 109 Za Rogiem – niezwykła restauracja, niezwykły właściciel!

0000

Marcin Wróblewski (dla przyjaciół “Wróbel”) to niezwykły restaurator. Swoje już w życiu przeżył, a jego bogata historia bez wątpienia miała gigantyczny wpływ na jego obecne życie. Marcin jest wielokrotnym mistrzem Polski w BMX, pisze piosenki, zjeździł pół świata, ma rodzinę, a teraz otworzył restaurację o oryginalnej nazwie109 Za Rogiem w piwnicy własnego domu. Wszystkie jego doświadczenia złożyły się na niesamowicie klimatyczne miejsce spotkań, gdzie można dobrze zjeść i porządnie odpocząć, a nawet posłuchać muzyki na żywo. 109 Za Rogiem jest prawdziwą perłą na poznańskiej mapie gastronomicznej. Jeśli wybieracie się w okolice Grunwaldu, serdecznie polecamy tam zajrzeć! A jeśli będziecie mieli szczęście, to może wpadniecie na samego Marcina, zawsze chętnego do rozmowy. Spotkaliśmy się z nim w ubiegłym tygodniu i zapytaliśmy, jaki wpływ miały jego osobiste doświadczenia na 109 Za Rogiem.

Czytaj dalej

Reklamy

WYWIAD Z WŁAŚCICIELAMI PORA DNIA

puls

Cześć! Bardzo się cieszę, że dodajemy Wildę do naszych kategorii. Wilda jest niedoceniona, prześcigały ją zawsze Jeżyce i Śródka, ale ostatnio otworzyło się tu wiele kawiarni i restauracji. Wydaje nam się, że Wilda staje się coraz modniejsza. Czy to prawda? 

Tak, proces ożywiania Wildy zaczął się już mniej więcej 2 lata temu i na szczęście nie tylko nie wytraca prędkości, ale ciągle jej nabiera. Otwiera się coraz więcej nowych punktów, budują się kolejne inwestycje mieszkaniowe; Wilda stała się atrakcyjną lokalizacją. Wydaje się, że życie miejskie w ogóle zaczyna bardziej koncentrować się na dzielnicach niż na centrum.

0.jpg

Kiedy otworzyliście  i czym jest dla Was to miejsce? 

Pora jest trochę realizacją naszych marzeń; marzenia o stworzeniu miejsca wolnego od oceny, pełnego spokoju, ciepła i przyjaznej atmosfery; marzenia o popularyzacji psychologii, zdjęcia odium kitla i kozetki z tego zawodu, przekonania innych, że to nic strasznego, ani tym bardziej „chorego” spotykać się z psychologiem i co jakiś czas „upuścić z wentyla” po to by zwyczajnie lepiej funkcjonować i pewne nadmiary regularnie przepracowywać; miejsca gdzie (prawie) bezkarnie można objeść się dobrym słodkim. W związku z tym, że otworzyliśmy się dopiero w kwietniu ubiegłego roku, poza realizacją marzeń, Pora jest też drugim domem, jesteśmy z niej nierzadko od rana do wieczora 😉

Czy zawsze marzyłeś, żeby otworzyć takie miejsce, czy stało się to przez przypadek?

Był to raczej szczęśliwy zbieg okoliczności, trzy lata temu poznaliśmy się zupełnie przez przypadek, a potem w miarę jak znajomość się pogłębiała zaczynały kiełkować pomysły. I tak otworzyliśmy się prawie na drugą rocznicę naszego poznania.

Jak wpadłeś na nazwę Pora dnia

Nazwa była naturalną konsekwencją koncepcji, która zrodziła się w naszych głowach. Chcieliśmy, aby nasi goście wiedzieli, że nie tylko mogą się u nas poczuć dobrze o każdej porze dnia, ale także skorzystać z naszej poradni.

Nie ma na Wildzie miejsc stricte śniadaniowych. Fajnie, że macie w menu śniadania, bo widzę, że coraz więcej osób chce jeść je poza domem, przynajmniej na Starym Mieście. Czy tak jest też tutaj? Czy coraz więcej ludzi przychodzi na śniadania?

Tak, zmiana godzin otwarcia oraz utworzenie oferty śniadaniowej zrodziły się właśnie z rozmów z gośćmi, którym brakowało takich możliwości na Wildzie. Rzeczywiście coraz więcej osób otwiera się na próbowanie czegoś nowego, śniadanie nie musi już być kanapką czy płatkami z mlekiem. W naszym przypadku nie ma tez limitu czasowego, do którego oferta śniadaniowa jest dostępna, co często ratuje weekendowych śpiochów 😉

Macie oryginalną ofertę, nie widziałem nigdzie indziej próby połączenia kawiarni i wizyty u psychologa! Skąd pomysł? Czy to rzeczywiście się sprawdza wśród Waszych klientów? Jesteś certyfikowanym psychologiem?

Jestem psychologiem klinicznym, ukończyłam psychologię na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza 10 lat temu i od tego czasu zawsze pracowałam w zawodzie. Jak większość naszych pomysłów, także ten wziął się z rozmów z ludźmi. Ludźmi otwartymi, gotowymi do pracy nad sobą, samorozwoju, dla których jednak znaczącą barierą był sam proces poszukiwania psychologa, z którym chcieliby pracować. Rezygnowali więc w połowie drogi, albo kiedy wytrwali do końca często nie czuli się komfortowo w relacji ze znalezioną osobą. Uznaliśmy, że takie miejsce, gdzie psychologa możesz „obejrzeć” sobie wcześniej i zadecydować czy uznajesz tę osobę za odpowiedniego kandydata do zbudowania relacji terapeutycznej, może skrócić nieco drogę do uzyskania równowagi i komfortu. Jest to formuła, która jeszcze kiełkuje, ale coraz więcej osób decyduje się na „porę na ciebie” czyli kawę z psychologiem za zamkniętymi drzwiami. Niektórzy pojawiają się nieregularnie, inni mają stały cotygodniowy termin, wszystko zależy od ich potrzeb oraz możliwości.

Dzięki za rozmowę. Udostępnimy Was na naszych platformach społecznościowych. Nasi użytkownicy będą mogli odwiedzić Wasz profil, gdzie będzie Wasza lokalizacja, menu, artykuły i wywiady, oraz linki do Waszych mediów społecznościowych.


Polub nasz fanpage na Facebooku i przeczytaj więcej szczerych wywiadów.

Lubisz być na bieżąco ze wszystkim co dzieje się w Poznaniu? Zdobądź dostęp do newsów, kuponów rabatowych i innych atrakcji ściągając naszą aplikację mobilną Androida lub iphone